Rowerem na wschód – nasza wyprawa

Od czasów otworzenia zachodnich granic ruch turystyczny dynamicznie się rozwijał. Jak się okazuje, mieszkańcy naszego kraju znają już zachód, dlatego korzystają z uroków państw wschodu. Nasi sąsiedzi są często przez nas odwiedzani. W związku z tym postanowiłem zorganizować wraz ze znajomymi wycieczkę rowerową na wschód. Głównym celem były stolice Ukrainy, Białorusi oraz obwód kaliningradzki. Zależało nam na tym, aby poczuć klimat tych państw.

Nasza wyprawa rowerowa na wschód

wyprawy rowerowe w europie wschodniejTuż przed wyjazdem byliśmy ciekawi, czy ktoś już podróżował w ten sposób przez Ukrainę, Białoruś i Rosję. W ostatnich czasach wyprawy rowerowe w Europie Wschodniej odbywały się średnio dwa razy do roku. Są one organizowane coraz częściej, ponieważ obecnie łatwiej jest otrzymać wizę turystyczną, Postanowiliśmy przejechać ponad tysiąc kilometrów na rowerach. Wycieczka rozpoczęła się na przejściu granicznym w okolicach Przemyśla. Przejechaliśmy niecałe sto kilometrów, aby dostać się do Lwowa. Architektura w tym miejscu przypominała Zamość lub wspomniany wyżej Przemyśl. Z tego pięknego miasta udaliśmy się do Kijowa. Stolica Ukrainy okazała się być bardzo nowoczesnym miastem, tętniącym życiem. Następny krok, to droga w stronę Białorusi. Droga odbyła się bez większych przeszkód. Przygotowaliśmy wizy, a na przejściu granicznym spędziliśmy dwie godziny. Po przekroczeniu granicy postanowiliśmy odpocząć jeden dzień, a następnie ruszyć w dalszą trasę. Dwa dni zajęła nam droga do Mińska – stolicy tego kraju. Miasto było bardzo tradycyjne, przez co mogliśmy poczuć klimat Białorusi. Następnym etapem był obwód kaliningradzki, czyli niewielka część Rosji, sąsiadująca z Polską. Po przejechaniu Kaliningradu udaliśmy się do Polski, kierując się linią wybrzeża. Nasza trasa zakończyła się w Gdańsku i trwała trzynaście dni. Mieliśmy okazję spotkać mieszkańców tych krajów, spróbować tradycyjnych potraw, a także zwiedzić wiele miejsc. Wszystko odbywało się w przyjaznej atmosferze, co dodało temu wszystkiemu dużo uroku.

Zwiedziliśmy wiele miejsc. Trudno jest je wszystkie opisać, dlatego wspomniałem tylko o tych kilku miastach. Cała wycieczka nie była kosztowna, lecz trzeba pamiętać o sprawach związanych z wizami turystycznymi. Należy udać się do konsulatu Białorusi, a także Rosji. Najszybciej było pokonać granicę z Ukrainą. Jest to bardzo przyjazny kraj. Wszystkie państwa zza naszej wschodniej granicy warto zwiedzić, ponieważ mentalność tych narodów jest zbliżona do naszej. Dodatkowo zrozumiały język i tradycyjna kuchnia.