Samochody dla naszych pociech

Mój niedługo miał mieć urodziny. Nie chciałam kupować mu kolejnych zabawek, które potem rzuci w kąt pokoju albo, o wiele gorzej, na środek tegoż pokoju. Nie tylko nie chciałam mu kupować sama, ale także ustaliłam z wszystkimi, że każdy ma kupić jakąś konkretną rzecz i nie dodawać do tej małej zabawki. Przestrzegając własnych zasad zorientowałam się, że właściwie nie wiem, co w takim wypadku mogłabym synowi kupić. A przecież coś chciałam mu dać. Zastanawiałam się tylko, co takiego?

Wystrzałowe dziecięce autka 

czterokołowe pojazdy elektryczne dla dzieciOlśniło mnie, kiedy idąc parkiem, zauważyłam śmigające obok mnie dziecko, w swoim własnym, małym samochodziku. Co prawda ono musiało to swoje autko wprawiać w ruch samodzielnie, bo chyba miało to wspomagać naukę chodzenia, ale sama idea zakiełkowała. Mój syn nie potrzebował nauki chodzenia. Za to byłby więcej niż zadowolony mogąc dosłownie jeździć po naszym osiedlu swoim własnym, małym samochodem. Widziałam już czterokołowe pojazdy elektryczne dla dzieci wcześniej, więc nie miałam wątpliwości, że uda mi się taki znaleźć. Pytanie jednak brzmiało – autka której firmy są najlepsze? Przecież nie chodziło o to, by pojeździł sobie kilka dni i samochód się zepsuł albo, co jeszcze gorsze, w ogóle nie odpalił. W takim wypadku nieustannie najlepszym źródeł informacji jest oczywiście Internet, ze swoją masą przebywających tak ludzi, którzy uwielbiają wyrażać swoją opinie na jakiś temat.  Od razu ruszyłam w poszukiwania. Po pierwsze chciałam, by taki pojazd dla dziecka osiągał jakąś tam prędkość – najlepiej coś koło dorosłego truchtu, żeby dziecko czuło, że porusza się szybciej niż zazwyczaj, ale jednocześnie, w razie co, nie było trudno go złapać. Po drugie, chciałam, by było dość wytrzymałe. Wiadomo, że małe dziecko nie będzie wyśmienitym kierowcą więc będzie uderzać czasami o jakieś ściany czy inne rzeczy. Chciałam, by to autko było w stanie wytrzymać uderzenie z własnego rozpędzenia i by nie psuło się od tego. W wytrzymałości zawierało się także to, by działało dość długo. Najmniej, takie maksymalnie minimum to jeden cały spacer, żeby mój syn nie musiał ciągnąć własnego samochodu za sobą do domu. 

Wymagania może i były, ale wiedziałam, że znajdę firmę, która te wymagania spełnia. Jedyne, co mi pozostało, to przejrzeć wszystkie opinie, sprawdzić, która firma ma najwięcej pozytywnych i wpasowujących się w moje wymagania, a potem już tylko zakup. Warto było poświęcić cały ten czas, by zobaczyć szeroki uśmiech syna i niedowierzające spojrzenie, a potem to jak śmiga swoim autkiem przez chodnik.