Wisła hotelami stoi

Z zawodu jestem nauczycielką i obecnie jestem wychowawcą jednej z klasy. Dla siebie nie wyobrażam sobie innego zawodu, niż właśnie to. Od dziecka marzyłam o zostaniu nauczycielką i całe życie dążyłam do tego. Bardzo się cieszę, że udało mi się spełnić to marzenie, bo moja praca mnie mocno satysfakcjonuje. Codziennie mam przed sobą nowe wyzwania, którym chętnie stawiam czoła. Teraz przede mną kolejne wyzwanie i to całkiem spore. 

Dobry hotel w Wiśle

hotele na terenie WisłyMoja klasa została oddelegowana do zorganizowania wielkiego apelu z okazji święta szkoły. Bardzo pozytywnie mnie przy tym zaskoczyli, bo poradzili sobie bezbłędnie. Usłyszałam tyle miłych słów, pod adresem mojej klasy, że zrobiło mi się strasznie miło. Pomyślałam, że zasłużyli sobie na nagrodę, w postaci jakiejś fajnej wycieczki. Znalazłam ciekawy kierunek, a mianowicie moja koleżanka, która jest nauczycielką podpowiedziała mi, że ostatnio była ze swoją klasą na wyciecze w Wiśle i świetnie się wszyscy bawili. Stwierdziłam, że to dobry pomysł i to będzie kierunkiem naszej wycieczki. Zaczęłam rozglądać się za noclegiem. Hotele na terenie Wisły nie są wyjątkami. Miasto jest bardzo turystyczne, więc i miejsc do spania jest od groma. Musiałam znaleźć tylko odpowiednie miejsce dla młodzieży szkolnej, a to już stanowi większe wyzwanie. Musiałam znaleźć odpowiednie wielkie pokoje, dobrze byłoby, aby to miejsce było położone w jakimś strategicznym miejscu, tak abyśmy bez problemu mogli wszędzie dotrzeć. Całe szczęście udało mi znaleźć kilka propozycji i podzwoniłam w te miejsca. Udało mi się dodzwonić do jednego miejsca, które najbardziej mnie interesowało. Wynegocjowałam bardzo fajną stawkę za dobę, więc nie miałam się więcej nad czym zastanawiać i zarezerwowałam nasz pobyt. Właścicielka zapewniła mi, że dotrzemy wszędzie bez większego problemu, bo ten hotel ma świetną lokalizację. Naprawdę lepiej nie mogłam trafić. Dostaliśmy też od niej różne zniżki, na kilka ciekawych atrakcji w tym mieście. Obsługa na najwyższym poziomie. 

Wycieczkę moi uczniowie opisywali, jako te najbardziej udaną. Szczerze przyznam, że ja też tak uważam. Udało nam się zrealizować wszystko, co sobie zaplanowaliśmy, a nawet więcej. Bardzo aktywny wyjazd, gdzie było naprawdę dużo sportu. Zauważyłam, że jest to bardzo fajna forma wycieczek dla młodzieży niż takie suche chodzenie po mieście i zwiedzanie zabytków, czy muzeów, które i tak ich nie interesują. Ja na pewno będę więcej organizować właśnie takich aktywnych wycieczek, bo widzę, że młodzież też ma dużo lepsze wspomnienia.