Wiszące fotele w sam raz do wypoczynku

Własny ogród był jednym z głównych powodów, dla których chcieliśmy koniecznie z mężem i dziećmi przeprowadzić się z miasta. Mieszkanie w domu wielorodzinnym ma swoje plusy i minusy, ale dom jednorodzinny zawsze wygrywa w porównaniu tych dwóch opcji. Jak chodzi o ogród, to uwielbiamy w nim przebywać. Od dwóch miesięcy, bowiem, już mieszkamy w domu na peryferiach miasta. Na ten moment jesteśmy w trakcie wykańczania wnętrz oraz urozmaicamy nasz ogród, żeby jeszcze łatwiej można było w nim wypoczywać.

Bujany fotel w ogrodzie

fotele wiszące ogrodoweOgród przed domem zawsze był moim wielkim marzeniem, które teraz w końcu się spełniło. Własna, zielona przestrzeń,w której można się czuć w pełni swobodnie, jest czymś naprawdę wspaniałym. Do domu jednorodznnego, który budowaliśmy przez prawie rok, wprowadziliśmy się w zeszłym miesiącu. Jest on naszym oczkiem w głowie, a z racji tego, że zbliża się lato, przygotowujemy na ten czas również nasz ogród. Zależało mi na tym, żeby w ogrodzie znalazło się zarówno miejsce do wypoczynku, jak i do spotkań towarzyskich. Kupiliśmy więc altanę, dużego grilla a także trochę mebli ogrodowych. Moimi ulubionymi meblami są fotele wiszące ogrodowe, które wpadły mi w oko jak byliśmy jednego razu w sklepie ogrodniczym. Kupiliśmy cztery takie fotele. Ich umieszczenie jest dowolne, byle by było bezpieczne. Dwa fotele zawiesiliśmy więc w altanie na drewniane poprzeczce, natomiast dwa kolejne znalazły miejsce na drewnianych stelażach. Takie fotele są bardzo wygodne i miło się w nich na przykład czyta książkę lub opala, jak jest słońce. Miejsce foteli miało duże znaczenie. Te dwa pod altaną dedykowane są na deszczowe dni lub na czas, w którym zbyt mocno świeci słońce. Znajdują się one bowiem w pełni pod zadaszeniem. Dwa fotele na stelażu można dowolnie ustawiać. Co prawa stelaże są drewniane i dość ciężkie, ale przy odrobinie wysiłku można je przesunąć w dowolne miejsce w ogrodzie. Wiszące fotele przypominają nam dorosłym czasy dzieciństwa, siedzi się na nich bowiem prawie tak, jak na huśtawce. 

Od dwóch miesięcy mieszkam z rodziną w domu jednorodzinnym, który był naszym wielkim marzeniem. Najbardziej cieszę się z tego, że mamy dostęp do własnego ogrodu. Teraz go właśnie kończymy urządzać. W ogrodzie pojawiły się, więc, altana i meble oraz mój ulubiony mebel wypoczynkowy, a mianowicie wiszący fotel. Taki fotel jest czymś w rodzaju bardzo wygodnej huśtawki. Można w nim poczytać książkę, poopalać się, a nawet się zdrzemnąć. Tak mi się takie fotele sposobały, że kupiliśmy ich cztery sztuki.